Translate

sobota, 16 maja 2015

Sobotni wieczór? Myslalam,że to piątek,a raczej straciłam poczucie czasu.

Ostatnio było kiepsko, źle.
Postanowiłam wyjechać chociaż na te 2-3 dni , czekam na ten wyjazd.
Muszę sobie przemyśleć,dojść do tego czego ja tak naprawdę chcę ?
Dni lecą, lata mijają... A ja nie mam planów, nie wiem do czego dążę.
Kilka dni poza tych "syfem" pragnę tego.

środa, 6 maja 2015

Pogubiłam się.

Zatrzymałam się w miejscu,żeby nie powiedzieć,że się cofnęłam.
Mam gorszy moment, boję się,źle się czuję, jest mi ciężko.
Są momenty kiedy "nie ogarniam" na chwilę tego stanu.
Potrzebuję zmiany, kopa w dupę, popchnięcia do przodu?


Boję się, znowu mocno.

poniedziałek, 4 maja 2015

Nauczyć się być dobra dla siebie samej...

Kolejny raz przeniosłam ślimaka,którego za chwilę mógł ktoś zdeptać, przechodząc.
Dlaczego nie potrafię być dobra dla siebie samej? Wyrozumiała?
Jestem strasznie krytyczna wobec siebie, usłyszałam to kolejny raz na terapii.
Wiem... Wiem...
Chcę to zmienić... 

sobota, 2 maja 2015

Troszkę się zadziało. Zaliczyłam szkołę, mam to swoje średnie.. Chociaż patrząc na oceny, pożal się Boże. Mam kurdę wielki żal do siebie,że skończyłam to Liceum praktycznie na dop.
Rzadko bywałam w szkole, bo dawałam się lękom... Ale przecież mogłam ją zdać lepiej, być z siebie dumna.
Nie jestem.
Może to jakoś przetrawię? Raczej nie mam wyjścia ;-)

Lęki w ostatnich dniach mnie rozbijają, objawy, których się obawiam... Mimo tego dziś wstałam, ogarnęłam się , poszłam na zakupy.
Na przekór wszystkiemu...

Kilka dni temu spotkałam się ze znajomymi, dosłownie tam "zdychałam",ale dałam radę. Chociaż bardziej to chyba zwyczajnie "odbębniłam" to spotkanie,a szkoda.

Odzwyczaiłam się od takich spotkań z ludźmi, wyjścia na piwo, pizzę. Jakbym nie potrafiła się kompletnie odnaleźć.