Translate

niedziela, 1 lutego 2015

Boję się kłaść spać.

Wieczorem się zaczyna, później już z górki.
Myśli, wszystkiemu winne myśli? Ciężko nad tym wszystkim zapanować,ale na chwilę się udaje.
Wierzę,że to minie, przecież już było całkiem nieźle!
Czekam na środę, jejku, jak ja czekam na środę...
Na Jego ramiona. Na Jego spojrzenie, uśmiech, ciepło.
Tak bardzo mi Go brakuje.


Zauważyłam dziś , w sumie to nie dziś, wczoraj,albo przedwczoraj ? Zmarszczkę na czole,ale nie taką od wyrażania emocji... Taką od "napięcia", napinam wszystkie mięśnie, wszystko co się da, nieświadomie, czasami aż czułam spory dyskomfort w tym miejscu. Stojąc przed lustrem,zauważywszy to, dotknęłam, po chwili uświadomiłam sobie,że sama sobie to robię, się tak "spinając" cały czas, gdy mi się o tym przypomni, rozluźniam "to miejsce", odpuszczam.
Być może dziwnie to brzmi, ktoś kto miewa podobnie, wie o czym mowa.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz