Walczę jak lew, sorry, lwica!
Koszmarne rozdrażnienie, myślałam,że wyjdę z siebie i stanę obok. Wybuchałam dziś z byle powodu, wieczorem doszło do mnie jakie głupie sytuacje, błahe, wywoływały u mnie rozdrażnienie...
Głupie.
Walczę, zawsze. Nie poddam się, mimo,że czasami siadam i ryczę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz