Byłam dziś w wielu miejscach, łącznie prawie 5 h poza domem. Towarzyszyła mi moja najlepsza kumpela, zahaczyłam o szkołę, wysiedziałam 45 min ;-) W dodatku to była matematyka! Ale dałam radę, co prawda chwilami myślałam,że zwariuję,świat wirował,ale wysiedziałam. Później jeszcze dłuuuugi spacer tu i tam, zakupy.
Chwilami czułam,że chodnik mi się przesuwa, a w zasadzie miałam takie wrażenie patrząc, ale... Wiadomo.
To tylko napięcie, skupianie się na wszystkim co się dzieję z nami, w naszym organizmie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz