Translate

sobota, 14 lutego 2015

Dobry humor :)

Wstałam sobie rano, ogarnęłam się itd. iiii poszłam na zajęcia ;-)
Serce waliło jak szalone, kiedy wyszłam z domu i zmierzałam do szkoły. W szkole chwilami było gorzej ,ale dałam radę. Kolejny dowód na to,że nic mi nie grozi, oprócz takiego "uczucia" , łatwo mi dziś przychodzi takie myślenie... Mam dobry nastrój.
Przestałam czytać o depresji i nerwicach przed snem, robiłam to ,kiedy nie mogłam zasnąć,albo kiedy jakiś "nowy" objaw, utrudniał mi życie.
Zdjęłam kalendarz ,który wisiał nad biurkiem , ponieważ pokazywał mi cały czas ile czasu jeszcze zostało do przyjazdu mojego mężczyzny,ciągle te dni przeliczałam , dłużyły się... Tak więc znikł! Wisi w kuchni ;-)
Na zajęciach "zaszalałam" i powiedziałam jakąś mądrość na temat , nauczycielka mnie pochwaliła, to miłe - tak po prostu. Miło przecież usłyszeć pochwalę od osób,które są dla nas jakimś wzorcem, chociaż nie tylko.
Wieczorkiem trochę gorzej jeśli chodzi o objawy,ale ... To nic.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz