Męczę się,cholernie się męczę. Pół dnia można powiedzieć było w porządku, ale wieczór?
Dlaczego?
Jutro idę na badania, przynajmniej zamierzam...
Ekg? Tak.
Niepokoi mnie ,że mnie pobolewa tu i ówdzie i nagle bije serce jak głupie... Stres?
Pewnie tak? Możliwe? Jasne, wszystko możliwe.
Nie chcę tego. Zrobię badanie, będzie spokój, porozmawiam z lekarzem.
Ostatnio myślałam żeby poprosić o jakieś leki na uspokojenie... Bo kur... :(
No ale jestem silna... Staram się.. Nie poddaję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz